
Mieszkanie po babci w Toruniu, a Ty od lat w Warszawie, Gdańsku albo w Norwegii. Przyjazd na tydzień, żeby wszystko posegregować i wynieść, często nie wchodzi w grę. Da się to zorganizować zdalnie, pod warunkiem że przed pierwszym telefonem do firmy masz gotowe trzy rzeczy: zdjęcia, listę tego, co ma zostać, i osobę na miejscu, która przekaże klucze.
Dobra wycena zdalna zależy od tego, czy na zdjęciach widać ilość rzeczy, a nie tylko meble.
Jeśli byłeś w mieszkaniu niedawno, pewnie masz w telefonie kilka zdjęć. Zwykle nie wystarczają, bo pokazują pokój od drzwi, a nie zawartość szaf i wersalki. Do wyceny przydają się ujęcia wszystkich pokoi z dwóch przeciwległych rogów, otwarte szafy i szafki kuchenne, zawartość balkonu, piwnicy lub komórki oraz klatka schodowa z widokiem na schody.
Gdy nie masz zdjęć, poproś o nie kogoś, kto i tak będzie w mieszkaniu: sąsiada, który podlewa kwiaty, kuzyna z Torunia, pośrednika, jeśli mieszkanie idzie na sprzedaż. Krótki film nagrany telefonem, z przejściem przez wszystkie pokoje, bywa nawet lepszy, bo widać skalę. Dopisz do tego piętro, informację o windzie i o tym, czy pod blokiem da się zaparkować auto dostawcze.
Wycenę robimy bezpłatnie: przez telefon, na podstawie zdjęć, a gdy z materiałów nie da się ocenić ilości rzeczy, umawiamy oględziny na miejscu. Osoba, która otworzy mieszkanie, nie musi znać się na niczym. Wystarczy, że wpuści nas i zamknie drzwi.

„Ważne dokumenty” to za mało, ekipa musi wiedzieć, gdzie szukać i jak to wygląda.
Kiedy nie możesz stać w pokoju i wskazywać palcem, lista musi zastąpić Twoją obecność. Zamiast „pamiątki” napisz: zegar ścienny w dużym pokoju, album w niebieskiej okładce z dolnej szuflady meblościanki, segregatory z szafki w przedpokoju. Im bardziej opisowo, tym mniejsze ryzyko, że coś wyjedzie razem z resztą.
Najpewniejszy sposób to odłożenie tych rzeczy przed przekazaniem kluczy. Jeśli osoba na miejscu ma na to godzinę, niech zbierze je do jednego pokoju albo do kartonów podpisanych dużymi literami „ZOSTAJE”. Drzwi do tego pokoju można zamknąć. Rzeczy znalezione w trakcie pracy, które wyglądają na ważne, czyli dokumenty, zdjęcia, listy, biżuterię, odkładamy w miejsce ustalone przy zleceniu.
Ustal też, co ma się stać z rzeczami, których nie chcesz, ale które ktoś mógłby wziąć. Sprawne meble i AGD mogą trafić do sąsiadów albo na lokalną grupę z darmowymi rzeczami, tylko ktoś musi to zorganizować przed naszym przyjazdem. Na odległość najprościej jest przyjąć zasadę: co nie jest na liście, wyjeżdża.

Przekazanie kluczy na odległość to najsłabsze ogniwo całej organizacji.
Najprostszy układ: klucze ma zaufana osoba w Toruniu lub w pobliżu i spotyka się z ekipą w umówionym dniu. Po pracy zamyka mieszkanie i zatrzymuje klucze u siebie albo przekazuje je kupującemu, pośrednikowi czy zarządcy. Dobrze, żeby ta sama osoba była dostępna pod telefonem w czasie pracy. Pytania w rodzaju „czy szafa z przedpokoju też idzie” zdarzają się nawet przy bardzo dokładnej liście.
Jeśli w mieście nie masz nikogo, zapytaj zarządcę budynku albo administrację spółdzielni, czy przyjmie klucze w depozyt. Niektórzy pośrednicy nieruchomości robią to dla swoich klientów. Wysyłanie kluczy kurierem jest możliwe, ale wtedy przemyśl, kto zamknie mieszkanie po skończonej pracy i komu klucze wrócą.
Nie zostawiaj kluczy w skrzynce pocztowej ani pod wycieraczką. W bloku z domofonem zapytaj, czy klucz do klatki jest osobny, bo bez niego ekipa stanie przed zamkniętymi drzwiami.
Kilka godzin wynoszenia mebli przez klatkę jest widoczne dla całego budynku.
Zarządca lub administrator powinien wiedzieć, że w danym dniu w mieszkaniu będzie ekipa. Zapytaj, czy winda ma ograniczenia, czy trzeba zabezpieczyć jej wnętrze i czy na podwórko da się wjechać. W kamienicach na toruńskim Starym Mieście cały obszar jest w strefie płatnego parkowania, a dojazd pod same drzwi bywa ograniczony, więc to informacja, której potrzebujemy przed wyznaczeniem terminu.
Sąsiadowi z tej samej klatki wystarczy kartka na drzwiach albo krótka rozmowa przez osobę na miejscu. Ludzie łatwiej znoszą hałas i zastawioną na chwilę klatkę, kiedy wiedzą, ile to potrwa i po co. Zdarza się też, że sąsiad sam chce coś wziąć, na przykład pralkę albo szafkę. Jeśli się na to zgadzasz, dopisz te rzeczy do listy z imieniem osoby.
Przy mieszkaniu w Toruniu albo w okolicy wynosimy rzeczy z każdego piętra, także bez windy, i pracujemy również w soboty, co ułatwia zgranie terminu z osobą, która ma klucze.

Puste mieszkanie dalej generuje rachunki i zbiera listy, dopóki ktoś się tym nie zajmie.
Przed opróżnieniem i po nim poproś osobę z kluczami o zdjęcia liczników prądu, wody i gazu, jeśli jest. Te zdjęcia przydają się przy rozliczeniu z dostawcami, przy przekazaniu mieszkania kupującemu albo spółdzielni. Robi je ktoś, komu ufasz, a nie ekipa: to Twój dokument, nie nasz.
Wody i prądu zwykle nie trzeba wyłączać na czas wynoszenia, bo przydaje się światło na klatce i w łazience. Lodówkę dobrze jest opróżnić z jedzenia przed naszym przyjazdem, a jeśli zostaje w mieszkaniu, wyłączyć ją i zostawić uchyloną. Kuchenki gazowej nie odłączamy, to robi wyłącznie uprawniony instalator. Jeśli ma zniknąć, umów go wcześniej.
Skrzynka pocztowa w pustym mieszkaniu szybko się zapycha. Osoba na miejscu może ją co jakiś czas opróżniać albo możesz złożyć na poczcie dyspozycję przekierowania korespondencji na swój adres.
Większość spraw da się załatwić z drugiego końca Polski, jeśli ułożysz je w dobrej kolejności.
Pierwszy tydzień to zbieranie materiałów. Prosisz osobę na miejscu o zdjęcia albo film, sam spisujesz z pamięci rzeczy do zachowania i porównujesz z tym, co widać na nagraniu. Często dopiero na zdjęciach okazuje się, że w meblościance stoją albumy, o których nikt nie pamiętał, albo że w przedpokoju jest szafa pełna dokumentów.
Drugi krok to wycena i termin. Wysyłasz materiały, dostajesz wycenę i ustalasz dzień, w którym ktoś z kluczami będzie mógł przyjść. Równolegle uprzedzasz zarządcę i, jeśli trzeba, umawiasz instalatora do kuchenki gazowej albo pozwalasz rodzinie zabrać wybrane meble.
Na kilka dni przed terminem osoba na miejscu odkłada rzeczy z listy do jednego pokoju i robi zdjęcia liczników. W dniu pracy otwiera mieszkanie, zostaje pod telefonem, a po zakończeniu sprawdza odłożone rzeczy, robi drugi odczyt liczników i zamyka drzwi. Ty w tym czasie możesz być w pracy kilkaset kilometrów dalej i odbierać tylko pytania, których nie przewidziała lista.
Ty decydujesz i organizujesz dostęp, my wynosimy, segregujemy i wywozimy.
Po Twojej stronie zostają decyzje: co zostaje, kto ma klucze, kiedy mieszkanie musi być puste. Po naszej: demontaż mebli, wyniesienie, segregacja na to, co nadaje się do przetworzenia, elektroodpady i resztę, oraz przewiezienie wszystkiego tam, gdzie powinno trafić. Termin ustalamy przy wycenie, zwykle w ciągu kilku dni. Jeśli mieszkanie ma iść na sprzedaż albo wrócić do spółdzielni, napisz od razu, na kiedy, a dopasujemy kolejność.
Nie robimy sprzątania po zgonie w sensie dezynfekcji i usuwania śladów biologicznych, nie usuwamy azbestu i nie odłączamy gazu. W takich sytuacjach podpowiemy, jaki rodzaj firmy jest potrzebny. Szczegółowo o pracy dla właścicieli i spadkobierców, którzy nie mogą być na miejscu, piszemy na stronie opróżnianie nieruchomości w Toruniu. Dojeżdżamy też do Aleksandrowa Kujawskiego i Chełmży.
Ten poradnik przygotowała firma Wynosimy (Wynosimy.pl). Jesteśmy firmą działającą na terenie Torunia i okolic do 50 km: opróżniamy mieszkania, domy, piwnice i garaże, wywozimy meble i gabaryty. Pracujemy od poniedziałku do piątku 8:00-18:00 i w soboty 8:00-15:00. Telefon: 573 583 195.
Nie. Wystarczy, że ktoś wpuści ekipę i będzie pod telefonem, a lista rzeczy do zachowania jest gotowa przed rozpoczęciem pracy. Decyzje o spornych przedmiotach możesz podjąć przez telefon.
Poproś osobę, która ma klucze, żeby po zakończeniu przeszła przez mieszkanie, piwnicę i komórkę, sprawdziła odłożone rzeczy i zrobiła własne zdjęcia oraz odczyt liczników. To ona przyjmuje mieszkanie w Twoim imieniu.
Wycena ze zdjęć jest dokładna tak, jak dokładne są zdjęcia. Jeśli na miejscu okaże się, że piwnica jest pełna, a na zdjęciach była pusta, ustalamy to od razu z Tobą przez telefon, zanim zaczniemy pracę. Gdy materiały nie wystarczają, proponujemy oględziny.
Najczęściej przechowuje je ktoś z rodziny albo znajomych na miejscu do czasu Twojego przyjazdu. Przewóz rzeczy do innego miasta to osobny temat, ustal go przed zleceniem.
Rzeczy, które nadają się do ponownego użycia, segregujemy osobno. Jeśli masz konkretnego odbiorcę, na przykład sąsiada albo znajomego, umów go na odbiór przed naszym przyjazdem albo w trakcie pracy.
Tylko jeśli ktoś je otworzy. Klucz do piwnicy często jest osobny, a boks w bloku bywa opisany numerem mieszkania. Sprawdź to z osobą na miejscu albo z administracją przed terminem.
Firma Wynosimy, Toruń i okolice do 50 km
Przetargi, firmy, wspólnoty i administracja:
piorczak+wynosimy@gmail.com
Dzwoń w godzinach pracy firmy
Poniedziałek-piątek: 8:00-18:00
Sobota: 8:00-15:00
Niedziela: nieczynne
ul. Okólna 4/1, 87-100 Toruń